Podróżnicze inspiracje- jak oszukać pamięć i przechowywać wspomnienia.

piątek, 13 marca 2015
data:post.title
Oprócz tego, że uwielbiam podróżować, lubię też dokumentować każdy wyjazd. Kiedy jest się w nowym miejscu wszystko jest nowe, fascynujące. Każdego dnia przytrafiają nam się nowe przygody, spotykamy innych ludzi, powstają śmieszne anegdoty. Część tych przeżyć zapamiętujemy na zawsze, a o innych z biegiem czasu zapominamy. W końcu nasz mózg rejestruje dziennie tyle różnych bodźców, że niektóre z nich po prostu wyrzuca z pamięci. Najczęściej robi to bez naszej zgody i zamiast zostawić wspomnienia warte uwagi,pozostawia te, o których w danej chwili chcemy zapomnieć. Dlatego w tym poście umieszczę moje metody na "oszukanie" mózgu i zachowanie na dłużej wspomnień z wyjazdów. 

   1. Album z fotografiami.


Na pierwszy rzut oka wygląda banalnie. Pewnie myślicie- ale filozofia, pójść do fotografa, wywołać zdjęcia i włożyć je do albumu. Mój album wygląda jednak trochę inaczej.
Oto kilka wskazówek na stworzenie własnego, kreatywnego albumu:

·   Przy doborze zdjęć kieruj się emocjami. Nie chodzi o to, żeby na każdym zdjęciu wyglądać jak model/ka, umieszczać same widokówkowe pejzaże, ale o to, by wybierać zdjęcia, które kojarzą nam się z jakimś śmiesznym wydarzeniem, wywołują określone wspomnienie. Ja na przykład wybrałam kilka zdjęć, które przedstawiają przedmioty dla innych dziwne, niezwiązane z miejscem, ale dla mnie znaczące. I potem się zaczyna: „o tutaj była ta budka z pysznymi lodami, a tutaj w kadr wszedł dostawca pizzy, a tu nasza sałata, itd. "
·   Zrób własną stronę tytułową albumu, np. wklej fajne obrazki, wymyśl tytuł swoich podróży.
·   Zdjęcia i wyjazdy układaj chronologicznie, najlepiej z dokładnością do jednego dnia. Wtedy nie umknie ci żaden szczegół dotyczący planu podróży. Jest to szczególnie ważne, kiedy codziennie się przemieszczałeś/ aś do innego miejsca.
·   Pod zdjęciami dodaj daty i opisy miejsc (niektóre miasta bywają podobne). Oprócz tego warto dodać śmieszne wypowiedzi, które będą wywoływać radość podczas oglądania. Można też zamieścić nazwy geograficzne, np. ja nigdy nie mogę zapamiętać nazw rzek, przepływających przez odwiedzane miejsca.
·  Wszystkie ważne notki umieszczaj w niekonwencjonalny sposób, np. na wyciętych w ciekawe kształty karteczkach.



·   Przed każdą nowo rozpoczynającą się podróżą umieszczaj kartę wstępu wielkości jednej fotografii. Możesz ją dowolnie ozdobić samemu lub wydrukować.
·  Oprócz zdjęć włóż do albumu mapki, kartki pocztowe lub inne małe pamiątki, np.: pióra ptaków, bilety, foldery, wejściówki, paragony np. z ulubionej knajpki, w której była najlepsza kawa pod słońcem.


·   Każdej dokumentowanej podróży możesz nadać indywidualny styl lub ozdabiać album w kolorach zależnych od flagi odwiedzonego kraju, np.: w przypadku Hiszpanii wszystkie opisy mogą być żółte lub czerwone. Taki zabieg doda charakteru umieszczanym zdjęciom.

   2. Kronika podróżnika.
   
   Notatki z podróży można pisać w wersji elektronicznej lub papierowej. Ja najczęściej wybieram tradycyjną opcję. Kronikę spisuję podczas podróży lub po powrocie do domu. Obie możliwości mają swoje plusy. Kiedy piszę "na świeżo", np. codzienne posumowanie dnia, listę odwiedzonych miejsc i wykonywanych czynności, nie umknie mi żaden szczegół. Jeśli w domu odtwarzam z pamięci przebieg kolejnych dni wyjazdu, przeżywam poszczególne wydarzenia jeszcze raz, przenosząc się powtórnie na wakacje. 
     Moja kronika wygląda następująco: 
   Każda strona rozpoczyna się tytułem "Opis dnia-data". Następnie opisuję dany dzień, a na końcu wklejam bilety, paragony lub wykonuję spontaniczne rysunki. Każdą podróż podsumowuję, np.:" Dla mnie Bieszczady to..."

   3. Notatnik podróżniczy. 

  Ta forma łączy w sobie trzy funkcje. Pierwsza z nich to planowanie podróży. Na początku umieszczam informacje praktyczne, np.: daty wyjazdu, powrotu, listę miast, walutę itp., listę rzeczy do zabrania, opis trasy oraz kontakty i adresy noclegów, punktów informacji itd. Druga funkcja to krótkie opisywanie każdego dnia. Mój notatnik jest na tyle poręczny, że mogę go wszędzie ze sobą zabrać i spontanicznie umieszczać wpisy, np: " Czekamy w kolejce do barcelońskiego oceanarium, aby za chwilę stanąć oko w oko z rekinami." Być może nie jest to najbardziej estetyczna i staranna forma utrwalania wspomnień, ale czy komuś przeszkadza piasek pomiędzy kartkami albo plamka po lodach włoskich? Ostatnia zaletą notatnika jest całodobowy dostęp do kartek i możliwość zabicia czasu poprzez gry. Ta funkcja przydaje się np. podczas długiej jazdy pociągiem czy lotu samolotem.
    Poniżej wstawiam dwie przykładowe karty z mojego notatnika: stronę tytułową i wstęp do kolejnej podróży.






4. Mobilne pamiętniki i albumy.

   To ostatnia forma- najszybsza, najwygodniejsza i najbardziej trwała. Ja polecam aplikacje do tworzenia własnych albumów i różnego rodzaju mobilne notatniki. Jednak uważam, że klimat danego miejsca najbardziej oddadzą powyższe formy "oszukiwania pamięci".




Prześlij komentarz