W rytmie Costa Bravy- czyli jak funkcjonować po katalońsku

sobota, 20 lutego 2016
data:post.title

Wybrzeże Costa Brava odwiedziłam już trzykrotnie i za każdym razem lubię je coraz bardziej. Nadmorskie miasteczka, skaliste wybrzeże, przyjemny klimat i mnóstwo atrakcji... Czy można znaleźć lepsze miejsce na wakacyjny urlop? Można, bo Costa Brava jest najpiękniejsza poza sezonem!

Przygodę na Costa Bravie najlepiej rozpocząć na lotnisku w Gironie. Jest małe, wręcz kameralne, ale za to świetnie skoordynowane z rozkładem autobusów. Można się z niego łatwo złapać transport do Barcelony albo, tak jak ja, do Lloret de Mar. Czekanie na przystanku to takie moje powitanie z Hiszpanią. Wierzcie czy nie, ale tam słońce świeci inaczej :). 

Hmmm i teraz co? Wstęp i powitanie było, to nadszedł czas na przewodnik, listę miejsc do zobaczenia i rzeczy do zrobienia? 

Chyba bardziej przydadzą się wskazówki jak funkcjonować w rytmie Costa Bravy!




Wyluzuj się!

Jesteś na Costa Bravie, problemy, obowiązki i szara rzeczywistość jest tysiąc kilometrów stąd. Spójrz na to szafirowe morze i skąpane w słońcu, skaliste wybrzeże, czyż nie jest cudownie? Jak nacieszyłeś oczy, to może spraw przyjemność także żołądkowi. Zamów pyszną paelle albo  "café con leche" w barku przy plaży i ciesz się chwilą!


Nie ma jak to opalanie na skale!

Bądź uważny

W małych miasteczkach, takich jak Lloret czy Tossa de Mar, przejazd wąskimi uliczkami autem jest praktycznie niemożliwy. Dlatego miejscowi w większości posiadają skutery, którymi suną radośnie po starówce i ... lepiej patrzeć się przed siebie i za siebie...



Stroma ulica w Blanes


Obcokrajowiec nie znaczy obcy

W każdym miasteczku znajduje się przynajmniej jeden supermarket, ale ja zazwyczaj szukam małych sklepików z lokalną żywnością i fajnym klimatem. Uwielbiam uczucie, kiedy wchodzę do warzywniaka i od razu wita mnie uśmiech oraz przyjacielskie "Ola!¿cómo estás?" (i nie chodzi tu bynajmniej o imię :P). Od razu człowiekowi się robi cieplej na duszy. I jeszcze widok tych pięknych owoców, które dojrzewały 15, anie 1500 km stąd.


Mój ulubiony warzywniak w Lloret de Mar

Siesta to siesta

I nie ważne, że masz rachunki do zapłacenia albo pocztę do odebrania. A co ona zając? Przecież, nie ucieknie. Jak nie załatwisz sprawy w urzędzie o 14, to przyjdziesz o 17. Tak więc jeśli idziesz ulicą Lloret de Mar i kilkaset metrów nie widzisz żywej duszy to znaczy, że trafiłeś na siestę. Tam godziny pracy wyznacza klimat. Szkoła, urząd czy biblioteka mają w planie dnia dwugodzinną przerwę i już!

A gdzie najlepiej poza plażą spędzić siestę? Polecam jedne z trzech kompleksów ogrodów w pobliżu Lloret de Mar. W dzielnicy Fenals znajdują się np. "Ogrody św. Clotyldy". Warto odwiedzić je przede wszystkim wiosną, kiedy kwitną tam glicynie, które tworzą długi, fioletowy tunel. Oprócz pięknej roślinności, ogrody są idealnym punktem widokowym, bo rozciągają się na wzgórzach. Z centrum kursują tam autobusy, które zawiozą cię prawie pod samą bramę ogrodów.



Oprócz ogrodów św. Clotyldy, niedaleko Lloret de Mar i Blanes znajdują się także ogrody Pinya de Rosa. To raj dla wielbicieli kaktusów, palm i ptaków, takich jak papugi czy pawie. Warto zapuścić na bardziej odludny skrawek ogrodów, znajdujący się na skalnym klifie. Rozpościera się stamtąd piękny widok na Morze Śródziemne.

Wyludnione ulice Lloret de Mar podczas siesty


Przyjechałeś? Raduj się i płacz z nami!

Być na Costa Bravie w trakcie piłkarskiego mundialu... bezcenne. Jak Barcelona wygrała, to wiwatom, imprezom i fiestom nie było końca ( czemu akurat wtedy miałam za sobą nieprzespaną noc na lotnisku?). Kiedy jednak nadeszła porażka... Oj wtedy to nawet katalońskie niebo się zachmurzyło. Sklepy pozamykane, pustki na ulicach, tylko pić i płakać z kibicami.



Dobrze, że znasz angielski, ale po hiszpańsku brzmi lepiej 

- Can you speak English?
- Yes... little.

Z porozumiewaniem się po angielsku w miejscach turystycznych nie ma problemu, poza nimi jest już trochę gorzej, co nie oznacza, że jest to niemożliwe. Jednak, co nie jest żadną niespodzianką, nauczenie się kilku zwrotów po hiszpańsku na pewno ułatwi niejedną transakcję. Przykład? Bilet poproszony po angielsku może nagle okazać się promocyjnym, kiedy został zamówiony po hiszpańsku. Opanowanie prostych słówek i zdań przyda się także w restauracjach czy kawiarniach.

Skaliste wybrzeże w okolicach Blanes
Jak Polka, jak Rosjanka?

Polski a rosyjski... kto by to rozróżnił... Dlatego chociaż tłumaczyłam i wyjaśniałam, że ja "from Poland" to i tak słyszałam "da, da" i dalszy ciąg rosyjskohiszpańskiej nawijki... Trudno się dziwić temu zjawisku, skoro z hiszpańskich domów słychać częściej język rosyjski. Nasi wschodni sąsiedzi opanowali Costa Bravę, więc nie bądźcie zaskoczeni, kiedy sprzedawcy będą do was mówić właśnie po rosyjsku.



Costa Brava to nie Sahara


I deszcz się może zdarzyć, nawet w połowie czerwca. A nawet porządne oberwanie chmury, jakie zastało mnie w Gironie. Dlatego lepiej zabrać płaszcz przeciwdeszczowy i trampki zamiast kolejnej pary sandałek. Jednak nie obawiajcie się pojechać na Costa Bravę jesienią czy wczesną wiosną, bo na ogół jest tam słonecznie i na pewno dużo cieplej niż  w Polsce. 


Przemoczone Lloret de Mar; widok z argentyńskiej restauracji 

Chcesz zaoszczędzić? Żyj jak Katalończyk


Przy plaży gałka lodów w wafelku kosztuje 1,5 euro, ale w supermarkecie w centrum miasta kupisz lody za połowę ceny. Tak samo jak kawę czy sok wyciskany. Jak zapomnisz szczoteczki do zębów to udaj się do jednego z wielu chińskich marketów i omiń te luksusowe sklepy na promenadzie. Buty i ubrania- to kolejne pułapki na turystów. Podczas tygodniowego pobytu znalazłam trzy sklepy, w których sprzedawali te same trampki. Na głównej ulicy cena wynosiła 30 euro, bliżej targu już 25, a ja upolowałam je za 18 w jednej z wąskich uliczek. Warto zejść zatem z utartego szlaku.



Życie zaczyna się po zmroku

Kolacja? Czemu nie, to może o 22? Na Costa Bravie północ to wciąż młoda godzina i idealny czas na rodzinny posiłek z małymi dziećmi. Podczas fiesty na cześć świętych patronów zabawa trwa do białego rana i często kończy się na plaży...


Określ swój cel

Jeśli planujesz zwiedzanie i opalanie na mniej zaludnionych plażach najlepiej odwiedź Costa Bravę w czerwcu lub wrześniu. Plaże są wtedy prawie puste, a ulice nie roją się głośnych clubów. Wolisz dyskoteki, imprezy oraz nie przeszkadza ci plażowy tłok oraz ciągły hałas i zgiełk? Wakacje to idealny czas.


Plaża w Tossie de Mar

Komplet wskazówek już przekazałam, to teraz pozostaje mi tylko życzyć miłego pobytu w rytmie Costa Bravy!






Prześlij komentarz