Gdańsk- piękny jak zawsze, inny niż zwykle

niedziela, 28 maja 2017
data:post.title
Gdańsk. Jak zawsze wart odwiedzin. Bo czy ulica Długa może się komuś znudzić? Choć za każdym razem jadąc kolejką w stronę Gdańska obiecuję sobie, że tym razem ścisłe centrum zostawię dla pozostałych turystów, to i tak finalnie zachwycam się od nowa misternie zdobionymi kamieniczkami...
Ale Gdańsk nie zamyka się przecież w widoku na Żuraw, kroplach wody tryskających z fontanny Neptuna czy paszczach gargulców na ul. Mariackiej. 

Umówmy się: powyższe punkty są ponadczasowe, nigdy się nie znudzą i zawsze warto odświeżyć w pamięci ich niepowtarzalny widok, ale podczas pobytu w Gdańsku odwiedźmy też inne klimatyczne i ciekawe punkty, które pokażą nam Gdańsk z nieznanej dotąd strony!


Uwierzcie- Gdańsk potrafi zaskoczyć!


Odwiedź Gdański Teatr Szekspirowski


Jest usytuowany na miejscu siedemnastowiecznej Szkoły Fechtunku- dawnego publicznego teatru. Obecnie jest to ul. Bogusławskiego, równoległa do Długiej. Idąc od dworca PKP należy minąć Złotą Bramę i kierować się przed siebie. Tego budynku na pewno nie przegapicie!

Budowla intryguje już z zewnątrz- to masywny gmach zbudowany z antracytowych cegieł. Na pierwszy rzut oka wygląda bardziej jak bunkier, a jednak w jego wnętrzu znajduje się nowoczesny teatr elżbietański z rozsuwającym się w 3 minuty dachem.

Oprócz spektakli teatr można zwiedzać. W ciągu dnia odbywają się trzy godzinne programy- o godzinie 13.30, 14.30 i 19.30.

Repertuar trzeba sprawdzać na bieżąco- najlepiej na stronie teatru: teatrszekspirowski.pl.

Podążaj śladami małego Schopenhauera 


Mało kto wie, że rodzinnym miastem znanego filozofa jest właśnie Gdańsk. I choć w późniejszych latach Schopenhauer  na wybrzeże nie powrócił, źródła podają, że okres spędzony w Gdańsku odegrał ważną rolę w kształtowaniu jego dziecięcej osobowości. Kamienica, którą zamieszkiwała rodzina Artura mieści się przy ul. Św. Ducha. 

Innym miejscem, niedawno udostępnionym do zwiedzania jest Stacja Orunia Gdańskiego Archipelagu Kultury.

Warto wybrać się tam z wycieczką zorganizowaną i posłuchać opowieści przewodników. Szczegółów szukajcie w punkcie informacji. 

Popłyń na Westerplatte 


Można udać się tam autobusem, jednak przejazd jest baaardzo długi. Znacznie przyjemniejszą opcją jest prawie godzinny rejs po Motławie, podczas którego można zobaczyć także gdański port i pozostałości stoczni. 

Dodatkowo warto wybrać statek, gdzie w trakcie rejsu przewodnik opowiada o mijanych budynkach. Kasy biletowe mieszczą się pod zatłoczonym chodnikiem w pobliżu Żurawia.

Koszt takiej wycieczki mieści się w przedziale 35-50 zł. 

Po dopłynięciu na miejsce na turystów czekają meleksy, jednak dystans do samego pomnika nie jest na tyle daleki i można spokojnie pokonać go na piechotę. Spacer trwa ok. 20 min, po drodze znajdują się pozostałości wojennych zabudowań i notki historyczne (mini muzeum w plenerze). 

Westerplatte to zatem nie tylko pomnik- rozległy teren sprzyja spacerom, poznaniu narodowej historii i niedzielnemu wypoczynkowi.









Poznaj Stare Miasto


Ul. Długa, Dwór Artusa, Pomnik Neptuna i Żuraw to zabytki, które wcale nie znajdują się na Starym Mieście, ale na Głównym Mieście.

Stare Miasto mieści się natomiast bliżej dworca PKP i pewnie nieświadomie mijaliście po drodze, idąc na "Stare Miasto".

Tam znajduje się drugi ratusz- Ratusz Staromiejski, Wielki Młyn oraz pomnik Jana Heweliusza. Te wszystkie miejsca leżą wokół małego parku imienia tego astronoma, w sąsiedztwie kanału Raduni.

Bardzo przyjemny zakątek, w sam raz na popołudniowy odpoczynek z dala od zgiełku turystów, eksplorują "stare miasto"... W parku znajdują się fontanny, plac zabaw i ławeczka internetowa. 



Zwróć uwagę na szczegóły

Na Długim Targu znajduje się np. termometr Farhenheita, a przy fontannie oprócz Neptuna umieszczone są postacie mitologiczne i morskie stwory.

Pomimo wielu turystów nie warto za szybko opuszczać Długiego Targu. Warto przysiąść na boku i przyjrzeć się dokładniej zdobieniom na kamienicach. Każda z nich należała przed laty do innego rodu i posiadała odróżniające ją od innych znaki rozpoznawcze.

Ciekawa historia związana jest także z herbem Gdańska. Znajdują się w nim dwa lwy. Co mają wspólnego z nadmorskim miastem? Podobno jako królowie dżungli są nawiązaniem do Neptuna, czyli króla mórz.  

Nie odwiedziłam tego miejsca osobiście, ale podobno można zwiedzić także wewnętrzny dziedziniec Bazyliki Mariackiej. Trzeba jednak wcześniej zapytać o zgodę proboszcza. 



Gdańsk to prawdziwy skarbiec unikalnych zakamarków. Zbyt często jednak przytłoczeni pięknem ul. Długiej, zapominamy o odkryciu "czegoś więcej". 

I właśnie po "coś więcej" chcę do Gdańska powrócić. Ciekawe co odkryję kolejnym razem...

Na koniec kilka znanych widoczków malowniczego Głównego Miasta:























Prześlij komentarz